Taki nieopublikowany onegdaj art znalazłem. Mocno zdezaktualiziwany i zakurzony, gdyż zaprezentowanych figurek nigdy nie ujrzałem w kolorze. Chyba tez na przestrzeni lat zmieniły niestety właściciela...
Konwersje jak i podstawki tak czy siak sie bronią pomimo upływu czasu.
Zapraszam do lektury i obejrzenia fotek
"Bandę Szymona skończyłemjuż dobre pół roku temu, jednakże dopiero teraz zmobilizowałem się do porobienia jej zdjęć i zaprezentowania wam efektu końcowego.
Myszon miał w sumie niezłego farta, gdyż zdecydował sie na skompletowanie Łowców Czarownic parę miesięcy przed zamknięciem linii Specialist Games przez GW, w związku z czym nie miał problemów z zamówieniem podstawowego boxa WitchHunterów. Figurki trafiły do mnie wraz z zapytaniem czy nie mam w swoich zbiorach zbędnych modeli, które mogły by uzupełnić jego póki co nieliczną kompanię. Tak w telegraficznym skrócie narodził się ten projekt.
Po przeszukaniu mojego warsztaciku oraz zapasów w tym walizek na figurki, pudełek, szuflad i in zakamarków wyselekcjonowałem grupę figurek, którcyh część była pouszkadzana, niektóre były nagrodami na turniejach, a inne po prostu mi się powtarzały lub były jakimiś odlewami, któe wpadły mi przy okazji zakupów na allegro. Łączyła je jedna cecha - wszystkie walały mi sie bez ładu i składu i nie miałem zbytnio żadnego sensownego pomysłu co z nimi zrobić. Nastąpił twórczy recycling tychże modeli, godziny konwersji oraz modelowania.
Prezentację zaczniemy moze od piesków. Jeden jest z podstawowego pudełka, a dwa z Chronopii:
Jedną z podstawek musialem ciut wydłużyć - odwieczny problem przy psach z Chronopii.
Nastepny był na warsztacie dodatkowy zealot zrobiony z imperialnego obsługanta działa, inspirowany tzw "panem pacynką" z podstawowego pudełka:
Jaki ojciec taki syn ;) .
I zbiorowe foto zealotów:
Kolejni byli flagllanci, dwóch z pudełka WH i trzech z V.ed WFB:
I tym samym przyszła kolej na bohaterów. Kapłan został skonwertowany ze ściborowego miecznika:
WH w kapturze to Jonas Kane, the undead hunter z Reapera:
No i jest jeszcze odlew Łowcy z Questa, który najprawdopodobniej był zakupiony przezemnie lata temu z jakimś figurkowym szrotem na alledrogo.
Jest jeszcze Johan z DoW:
Oraz dwóch klasycznych Łowców z pudełka:
A oto wspomniani herosi w komplecie:
Na deser zostałjeszcze kompet najemników.
Elf Ranger okrzyknięty przez Myszona rockmanem z lat '80-ch:
Halfling Kucharz - przerobiony z obsługanta od imperialnego Halfling Hotpot'a :
Zabójca Trolli:
Tileański Strzelec, zrobiony z kolejnego obsługanta działa z Imperium:
Freelancer zrobiony z bretońskiego Tristana Trubadura:
I zbiorowe foto Najemnych Ostrzy:
Wiem, że Szymon ma jeszcze dwie figurki do tej bandy ale od pół roku nie odezwał się do mnie w tej kwestii, więc zakałdam że sobie z ich zapodstawkowaniem już jakoś tam poradzi :) .
Co do malowania to pozostawiam je po stronie Myszona, więc nie wiem czy będzie to robił sam czy komuś je zleci. W każdym razie z pewnością będzie miał fajną i unikatową bandę, gdy w końcu odbierze odemnie te figurki. Po więcej szczegółowych zdjęć tejże bandy zapraszam do MOJEGO_ALBUMU_G+.
Wszystkie figurki są porządnie przypinowane i chyba fajnie pokonwertowane. Mam nadzieję, że moje konwersje się wam spodobały i kogoś zainspirują do własnych prac. Przy okazji robienia tej bandy, zauważyłem pewną tendencję odnośnie podstawek - gdy robię coś na zamówienie robię je wybajerzone, a przy własnych kombinuje już troche mniej. ;)
Generalnie jestem zadowolony z efektu końcowego, a zwłaszcza z dania drugiego życia mocno pokiereszowanym figurkom takim jak imperialni obsługanci, elficki scout czy bretoński trubadur -Tristan. Polecam przeglądać co jakis czas własne zasoby figurkowe, gdyż można dokonać dziwnych odkryć lub wpaść na zaskakujące pomysły!"