sobota, 8 czerwca 2019

Pomniki do Frostgrave

Od jakiegoś już czasu  przymierzałem sie do zrobienia pomników czy też rzeźb, potrzebnych do rozegrania frostowego scenariusza "Living Museum".  Generalnie aby rozegrać ten scenariusz potrzeba sześciu rzeźb, które w trakcie rozgrywki mogą ożyć i zaatakować nasze modele.

Zapraszam do obadania jak to sobie wykombinowałem.


piątek, 3 maja 2019

Dwarf Treasure Hunters - Krasnoludy z SDK-u

Gdy robiliśmy w SDK-u ostatni wiosenny remanent  wypłynęło na światło dzienne pudełko z kilkoma krasnoludzkimi figurkami z +/- trzech ostatnich edycji WFB.
Pełen mix, od plastików, przez metalowych thunderersów, slayerów czy obsługantów balisty. Ewidentnie czyjś niedokończony projekt, sprezentowany Dębowej Tarczy.
Postanowiłem zaopiekować się nimi  i doprowadzić całe to brodate towarzystwo do przyzwoitego stanu grywalności oraz prezencji godnej krasnoludzkiego poszukiwacza skarbów.

Zapraszam do zerknięcia jak mi to wyszło.



W konwertowaniu krasnoludów mam już sporo wprawy. Trochę ich już zrobiłem dla siebie, a ładnych parę lat temu zmajstrowałem Taką_Bandę, z której zresztą nadal jestem bardzo dumny, a którą zakupił jeden z ówczesnych klubowiczów.
Szukając tego linka zauważyłem, że tamta banda powstała już 10 lat temu (sic!), a jej posiadacz nadal przetrzymuje ją w swoich mrocznych case'ach czy walizkach i ani razu nią nie zagrał w SDK-u, co mnie trochę smuci i rozczarowuje. Shame on you kolego! Chyba powstała kolejna banda na półkę czy do kolekcji... :/.


Wracając do znalezionych brodaczy - na figurkach były zaczęte drobne konwersje, oraz porobione nacięcia mające sugerować zaprawionych w boju weteranów. Pomysł może i fajny, z tym że jego autor trochę się zapędził i niektóre figurki wyglądały jakby je okładał Archaon na zmianę z Nagashem, mieczem rozmiarów XXXL +10 do destrukcji. Jednym słowem były w opłakanym stanie, pokiereszowane  aż do przegięcia, co mocno  nadszarpnęło mój krasnoludzki zmysł estetyczny i tylko utwierdziło w przekonaniu, że należy biednym brodaczom poświęcić trochę czasu.

Jedno było pocieszające, gorzej już raczej być nie mogło, więc bez obaw wziąłem się za mniejsze i większe przeróbki.
Postanowiłem wykorzystać ile się da z bitsów już użytych, ale już w innej konfiguracji wedle własnej koncepcji. Dodatkowo w warsztatowym bitspudle wyszperałem całkiem sporo ciekawych bitsów, głównie krasnoludzkich przy pomocy których zamierzałem, dodać bandzie  klimatycznego wyglądu i charakteru.



Na pierwszy ogień wziąłem dwóch najbardziej pokiereszowanych "skullpassowców", których mocno przerobiłem od pasa w górę. Jeden dostał tułów kusznika i garłacz, a drugiemu zamieniłem na inne głowę, rękę i tarcze.


Kolejnym dwóm zmieniłem tylko ręce bądź topory, dodałem im także krasnoludzkie sakwy do paska.

W następnej kolejności na warsztat poszła VI. ed obsługa balisty, z której powstało dwóch beardlingów oraz inżynier.  Ekipe beardlingów uzupełnił klasyczny sztandarowiec z V.ed, który do ułamanego drzewca dostał młot - chyba najbardziej oklepana przeróbka jaką wszyscy robią z tą figurką, ale co tam.

Dalej jest Lord, który powstał z VI ed plastikowego championa.

Thunderersom z handgunami oraz slayerom pusuwałem tylko nadlewki.

Cała banda dostała skalno - kamienne podstawki zrobione z korka. Do podstawek przykładam dużą wagę od samego początku mojej przygody z Mordheim.
Gdy zobaczyłem na kartach podręcznika oraz pierwszego numeru Town Cryera jak na podstawkach można porobić rożne fajne scenki "z życia najemnika"  to od tamtej pory staram się co poniektórym figurkom robić ciekawsze podstawki niż oklepany bruk czy deski jakie robią wszyscy gracze.


Dosyć gadania przejdźmy do oglądania.

Warriorzy:










Thundererzy:

Pierwszy może robić, za  ew awansowanego bohatera.




Drugi także. Do tego dorobił się blunderbusa, aby zasłużyć godnie na miano "Gromowładnego"






 Na powyższym obrazku moje pierwsze użycie orczej czachy, z zestawu "citadel skulls"





Beardlingi:








Inżynier na stanowisku:





Lord z para pistoletów, toporkiem, puklerzem/tarczą oraz strzelbą:



Gdy pochwaliłem się tą figurka małżonce, dowiedziałem się:"No fajny ten szef ale powinien się natychmiast udać do krasnoludzkiego uzdrowiciela - ma biedak problem ze stawami!"

Chodziło o realizm ułożenia lewej dłoni z pistoletem na co nie zwróciłem nigdy wcześniej uwagi.
I faktycznie  rączka z pistoletem z VI.ed pudełka plastików wygląda jakby jej właściciel miał zwichnięty nadgarstek, zresztą spójrzcie sami:


I na deser slayerzy.

Zabójca trolli vel gorów w tym przypadku:



Zabójca gigantów:





Ina koniec fotka rodzinna:



Figurki oczywiście prezentują się lepiej na żywo niż na powyższych zdjęciach.

Zmontowanie wszystkich w sensowna całość zajęło mi z doskoków ok dwóch miesięcy.
Z efektu końcowego jestem zadowolony, wyszła klimatyczna banda, która uzupełniona o kilka modeli pozostawionych w klubie przez Wacława, będzie dawała szeroki wachlarz możliwości przy tworzeniu rozpisek do gry. Do tego w końcu jakieś skonwertowane prze zemnie krasnoludy, mają realną szansę pojawić się na stole i w grze, a nie tylko w czyjejś walizce bądź kolekcji! :)


Banda została już zapodkładowana, po czym bierzemy się za jej malowanie na najbliższych warsztatach malarskich.




Wiec jeśli ktoś miałby ochotę zmalować któregoś z powyższych panów zapraszamy 11.05 do SDK-u!



poniedziałek, 11 lutego 2019

Czarodzieje do Frostgrave (wip): Chronomanci



Nie do każdej szkoły magii, które pojawiają się we Frostgrave byłem wstanie wyciągać z pudełka tudzież walizki maga imperium oraz na ucznia maga elfickiego i voila gotowe!

Do trzech albo i czterech szkól musiałem trochę bardziej się przyłożyć z konwersjami.

Dzisiaj będzie o jednej z nich, czyli o Chronomantach - czarodziejach studiujących magię czasu.




Mistrza Chronomancji to typowy kitbasch. Zrobiłem go z  tułowia elfickiego łucznika bodajże z V ed WFB, którego głowy w kapturze użyłem do konwersji pokazywanych ostatnio łuczników.

Elfowi upitoliłem jeszcze rączki, następnie dokleiłem na ich miejsce ręce z zestawu imperialnych magów. Do tego doszedł  kołnierz, imperialna główka oraz miecz i sakwa. Masą trzeba było właściwie uzupełnić tylko szpary miedzy połami płaszcza na pleckach i gotowe.


Uczeń to mag z Hero Questa, którego od samego początku chciałem wykorzystać do Frostgrave, aby było bardziej oldschoolowo.
Początkowo nie wiedziałem jeszcze jaka szkołę magii będzie reprezentował wiec miał zrobioną tylko podstawkę na kamienno-brukowaną.

Z czasem wyklarowało mi się który model będzie kim i pan z Questa awansował na ucznia Chronomanty.
Zarobił klepsydrę na  czubek laski, sztylet oraz sakwę przy pasku, co dodało mu bardzo klimatu.


Obaj czarodzieje prezentują się następująco:




piątek, 8 lutego 2019

Frostgrave: zrób sobie łucznika

Gdy w ubiegłym roku robiłem wstępny przegląd nadwyżkowych figurek, które mógłbym wykorzystać do Frostgrave m.i.n. trafiłem na kilku wszystkim dobrze znanych łuczników do Bretonii z czasów V ed WFB.
Zachęcony poprzednia konwersją BŁAZNA postanowiłem  ponownie zmierzyć się z tym samym modelem.


czwartek, 7 lutego 2019

Czarodzieje do Frostgrave (wip): Elementaliści



Idąc  dalej kluczem imperialny mag + elficki mag jako uczeń, zaprezentuje wam dzisiaj kolejnych czarodziejów do Frostgrave.
Tym razem będą to elementaliści, ponoć zaraz po nekromantach najczęściej wybierani przez graczy czarodzieje.


poniedziałek, 4 lutego 2019

Czarodzieje do Frostgrave (wip): Soothsayers


Soothsayer jest to we Frostgrave mag  przewidujący przyszłość czyli wróżbita.
I tym razem sięgnąłem po maga z Imperium, na ucznia wybrałem zaś elfa.

Zapraszam do zapoznania się z moimi przyszłymi wróżbitami.


piątek, 1 lutego 2019

Czarodzieje do Frostgrave (wip): Siglista z uczennicą

Faceebok ostatnio zaserwował mi wspomnienie, które uświadomiło mi że od urodzin naszego synka przez ostatni rok pomalowałem całe trzy figurki! Po prostu wow, szał i rekord rekordów! :/
Natomiast biorąc pod uwagę, że w ub latach miałem dłuuugą przerwę od farbek i pędzelka, można by rzec, że jest pewien progres :P

Dobra, może nie malowałem ale za to dłubałem wieczorami kolejne konwersje, ratując kolejne nieużywane lub uszkodzone figurki od emerytury i zapomnienia. Dzisiaj będą dwie takie miniaturki właśnie. Zapraszam do lektury.