czwartek, 18 czerwca 2026

Blast from the past - Banda Łowców Czarownic, wipy dla Myszona

Taki nieopublikowany onegdaj art znalazłem. Mocno zdezaktualiziwany i zakurzony, gdyż zaprezentowanych figurek nigdy nie ujrzałem w kolorze. Chyba tez na przestrzeni lat zmieniły niestety właściciela...
Konwersje jak i podstawki tak czy siak sie bronią pomimo upływu czasu.
Zapraszam do lektury i obejrzenia fotek

"Bandę Szymona skończyłemjuż dobre pół roku temu, jednakże dopiero teraz zmobilizowałem się do porobienia jej zdjęć i zaprezentowania wam efektu końcowego.
Myszon miał w sumie niezłego farta, gdyż zdecydował sie na skompletowanie Łowców Czarownic parę miesięcy przed zamknięciem linii Specialist Games przez GW, w związku z czym nie miał problemów z zamówieniem podstawowego boxa WitchHunterów. Figurki trafiły do mnie wraz z zapytaniem czy nie mam w swoich zbiorach zbędnych modeli, które mogły by uzupełnić jego póki co nieliczną kompanię. Tak w telegraficznym skrócie narodził się ten projekt.

 
Po przeszukaniu mojego warsztaciku oraz zapasów w tym  walizek na figurki, pudełek, szuflad i in zakamarków wyselekcjonowałem grupę figurek, którcyh część była pouszkadzana, niektóre były nagrodami na turniejach, a inne po prostu mi się powtarzały lub były jakimiś odlewami, któe wpadły mi przy okazji zakupów na allegro. Łączyła je jedna cecha - wszystkie walały mi sie bez ładu i składu i nie miałem zbytnio żadnego sensownego pomysłu co z nimi zrobić. Nastąpił twórczy recycling tychże modeli, godziny konwersji oraz modelowania.
Prezentację zaczniemy moze od piesków. Jeden jest z podstawowego pudełka, a dwa z Chronopii:
alt
alt
Jedną z podstawek musialem ciut wydłużyć - odwieczny problem przy psach z Chronopii.
Nastepny był na warsztacie dodatkowy zealot zrobiony z imperialnego  obsługanta działa, inspirowany tzw "panem pacynką" z podstawowego pudełka:
alt
alt
alt
Jaki ojciec taki syn ;) .
I zbiorowe foto zealotów:
alt
alt
Kolejni byli flagllanci, dwóch z pudełka WH i trzech z V.ed WFB:
alt
alt
I tym samym przyszła kolej na bohaterów. Kapłan został skonwertowany ze ściborowego miecznika:
alt
alt
alt
No i jest jeszcze odlew Łowcy z Questa, który najprawdopodobniej był zakupiony przezemnie lata temu z jakimś figurkowym szrotem na alledrogo.
alt
Jest jeszcze Johan z DoW:
alt
  Oraz dwóch klasycznych Łowców z pudełka:
alt
A oto wspomniani herosi w komplecie:
alt
Na deser zostałjeszcze kompet najemników.
Elf Ranger okrzyknięty przez Myszona rockmanem z lat '80-ch:
alt alt
Halfling Kucharz - przerobiony z obsługanta od imperialnego Halfling Hotpot'a :
alt
alt
Zabójca Trolli:
alt alt
Tileański Strzelec, zrobiony z kolejnego obsługanta działa z Imperium:
alt
alt
Freelancer zrobiony z bretońskiego Tristana Trubadura:
alt
alt
alt
I zbiorowe foto Najemnych Ostrzy:
alt
Wiem, że Szymon ma jeszcze dwie figurki do tej bandy ale od pół roku nie odezwał się do mnie w tej kwestii, więc zakałdam że sobie z ich zapodstawkowaniem już jakoś tam poradzi :) .
Co do malowania to pozostawiam je po stronie  Myszona, więc nie wiem czy będzie to robił sam czy komuś je zleci. W każdym razie z pewnością będzie miał fajną i unikatową bandę, gdy w końcu odbierze odemnie te figurki. Po więcej szczegółowych zdjęć tejże bandy zapraszam do MOJEGO_ALBUMU_G+.
Wszystkie figurki są porządnie przypinowane i chyba fajnie pokonwertowane. Mam nadzieję, że moje konwersje się wam spodobały i kogoś zainspirują do własnych prac. Przy okazji robienia tej bandy, zauważyłem pewną tendencję  odnośnie podstawek - gdy robię coś na zamówienie robię je wybajerzone, a przy własnych kombinuje już troche mniej. ;)
Generalnie jestem zadowolony z efektu końcowego, a zwłaszcza z dania drugiego życia mocno pokiereszowanym figurkom takim jak imperialni obsługanci, elficki scout czy bretoński trubadur -Tristan. Polecam przeglądać co jakis czas własne zasoby figurkowe, gdyż można dokonać dziwnych odkryć lub wpaść na zaskakujące pomysły!"

czwartek, 10 września 2020

Frostgrave Soldiers II, czyli kobiety w natarciu

Jakoś bodajże późna wiosnę skończyłem konwertować kolejna porcje figurek do Frostgrave, tylko oczywiście z aparatem było mi trochę nie po drodze.

Tym razem  bawiłem się w kitbaschowanie damskich modeli używając northstarowych bitsów z zestawów Soldiers II oraz kilku z Wizard II. 

środa, 8 kwietnia 2020

Blast from the Past - Renowacja makiet z SDK-u part. IX-X

Dziewięciu było Jeźdźców Pierścienia, zatem makieta z takim numerem powinna być szczególna.

Pisałem we wcześniejszych wpisach "o wieży z potencjałem", wygrzebanej w magazynie SDK-u.
Jak się później dowiedziałem był to zaczątek makiety, której nie dokończył tzw "Warboss Krzychu" - brat Kpt.Haka. Co można zrobić z wieży? Oczywiście Dicetowera!


sobota, 14 marca 2020

Blast from the Past - Renowacja makiet z SDK-u part. IV

Postanowiłem odkurzyć bloga i zrobic małe porządki.

Ku swojemu zdziwieniu odkryłem, iż wśród wcześniejszych wpisów z tej serii umknął mi czwarty z pierwszej piątki domków, które stuningowałem na potrzeby klubowych rozgrywek.
Właśnie się zorientowałem, że nawet zostawiłem numer tego wpisu na boku żeby grał z owym domkeim nr IV.
Ruinke tą  mogłem kiedyś prezentować na naszej klubowej stronie www, forum najmity lub azylium, ale wpisy te zagineły gdzieś w odmętach internetu.

Zapraszam do rzucenia okeim jak przeszła renowacja tej starej makiety.

sobota, 8 czerwca 2019

Pomniki do Frostgrave

Od jakiegoś już czasu  przymierzałem sie do zrobienia pomników czy też rzeźb, potrzebnych do rozegrania frostowego scenariusza "Living Museum".  Generalnie aby rozegrać ten scenariusz potrzeba sześciu rzeźb, które w trakcie rozgrywki mogą ożyć i zaatakować nasze modele.

Zapraszam do obadania jak to sobie wykombinowałem.


piątek, 3 maja 2019

Dwarf Treasure Hunters - Krasnoludy z SDK-u

Gdy robiliśmy w SDK-u ostatni wiosenny remanent  wypłynęło na światło dzienne pudełko z kilkoma krasnoludzkimi figurkami z +/- trzech ostatnich edycji WFB.
Pełen mix, od plastików, przez metalowych thunderersów, slayerów czy obsługantów balisty. Ewidentnie czyjś niedokończony projekt, sprezentowany Dębowej Tarczy.
Postanowiłem zaopiekować się nimi  i doprowadzić całe to brodate towarzystwo do przyzwoitego stanu grywalności oraz prezencji godnej krasnoludzkiego poszukiwacza skarbów.

Zapraszam do zerknięcia jak mi to wyszło.



W konwertowaniu krasnoludów mam już sporo wprawy. Trochę ich już zrobiłem dla siebie, a ładnych parę lat temu zmajstrowałem Taką_Bandę, z której zresztą nadal jestem bardzo dumny, a którą zakupił jeden z ówczesnych klubowiczów.
Szukając tego linka zauważyłem, że tamta banda powstała już 10 lat temu (sic!), a jej posiadacz nadal przetrzymuje ją w swoich mrocznych case'ach czy walizkach i ani razu nią nie zagrał w SDK-u, co mnie trochę smuci i rozczarowuje. Shame on you kolego! Chyba powstała kolejna banda na półkę czy do kolekcji... :/.


Wracając do znalezionych brodaczy - na figurkach były zaczęte drobne konwersje, oraz porobione nacięcia mające sugerować zaprawionych w boju weteranów. Pomysł może i fajny, z tym że jego autor trochę się zapędził i niektóre figurki wyglądały jakby je okładał Archaon na zmianę z Nagashem, mieczem rozmiarów XXXL +10 do destrukcji. Jednym słowem były w opłakanym stanie, pokiereszowane  aż do przegięcia, co mocno  nadszarpnęło mój krasnoludzki zmysł estetyczny i tylko utwierdziło w przekonaniu, że należy biednym brodaczom poświęcić trochę czasu.

Jedno było pocieszające, gorzej już raczej być nie mogło, więc bez obaw wziąłem się za mniejsze i większe przeróbki.
Postanowiłem wykorzystać ile się da z bitsów już użytych, ale już w innej konfiguracji wedle własnej koncepcji. Dodatkowo w warsztatowym bitspudle wyszperałem całkiem sporo ciekawych bitsów, głównie krasnoludzkich przy pomocy których zamierzałem, dodać bandzie  klimatycznego wyglądu i charakteru.



Na pierwszy ogień wziąłem dwóch najbardziej pokiereszowanych "skullpassowców", których mocno przerobiłem od pasa w górę. Jeden dostał tułów kusznika i garłacz, a drugiemu zamieniłem na inne głowę, rękę i tarcze.


Kolejnym dwóm zmieniłem tylko ręce bądź topory, dodałem im także krasnoludzkie sakwy do paska.

W następnej kolejności na warsztat poszła VI. ed obsługa balisty, z której powstało dwóch beardlingów oraz inżynier.  Ekipe beardlingów uzupełnił klasyczny sztandarowiec z V.ed, który do ułamanego drzewca dostał młot - chyba najbardziej oklepana przeróbka jaką wszyscy robią z tą figurką, ale co tam.

Dalej jest Lord, który powstał z VI ed plastikowego championa.

Thunderersom z handgunami oraz slayerom pusuwałem tylko nadlewki.

Cała banda dostała skalno - kamienne podstawki zrobione z korka. Do podstawek przykładam dużą wagę od samego początku mojej przygody z Mordheim.
Gdy zobaczyłem na kartach podręcznika oraz pierwszego numeru Town Cryera jak na podstawkach można porobić rożne fajne scenki "z życia najemnika"  to od tamtej pory staram się co poniektórym figurkom robić ciekawsze podstawki niż oklepany bruk czy deski jakie robią wszyscy gracze.


Dosyć gadania przejdźmy do oglądania.

Warriorzy:










Thundererzy:

Pierwszy może robić, za  ew awansowanego bohatera.




Drugi także. Do tego dorobił się blunderbusa, aby zasłużyć godnie na miano "Gromowładnego"






 Na powyższym obrazku moje pierwsze użycie orczej czachy, z zestawu "citadel skulls"





Beardlingi:








Inżynier na stanowisku:





Lord z para pistoletów, toporkiem, puklerzem/tarczą oraz strzelbą:



Gdy pochwaliłem się tą figurka małżonce, dowiedziałem się:"No fajny ten szef ale powinien się natychmiast udać do krasnoludzkiego uzdrowiciela - ma biedak problem ze stawami!"

Chodziło o realizm ułożenia lewej dłoni z pistoletem na co nie zwróciłem nigdy wcześniej uwagi.
I faktycznie  rączka z pistoletem z VI.ed pudełka plastików wygląda jakby jej właściciel miał zwichnięty nadgarstek, zresztą spójrzcie sami:


I na deser slayerzy.

Zabójca trolli vel gorów w tym przypadku:



Zabójca gigantów:





Ina koniec fotka rodzinna:



Figurki oczywiście prezentują się lepiej na żywo niż na powyższych zdjęciach.

Zmontowanie wszystkich w sensowna całość zajęło mi z doskoków ok dwóch miesięcy.
Z efektu końcowego jestem zadowolony, wyszła klimatyczna banda, która uzupełniona o kilka modeli pozostawionych w klubie przez Wacława, będzie dawała szeroki wachlarz możliwości przy tworzeniu rozpisek do gry. Do tego w końcu jakieś skonwertowane prze zemnie krasnoludy, mają realną szansę pojawić się na stole i w grze, a nie tylko w czyjejś walizce bądź kolekcji! :)


Banda została już zapodkładowana, po czym bierzemy się za jej malowanie na najbliższych warsztatach malarskich.




Wiec jeśli ktoś miałby ochotę zmalować któregoś z powyższych panów zapraszamy 11.05 do SDK-u!